To pytanie pada w prawie każdej mojej rozmowie o finansowaniu — i każdy chciałby usłyszeć prostą odpowiedź. Powiem Ci wprost: nie ma jednej słusznej. Jest natomiast kilka pytań, które po zadaniu samemu sobie sprawiają, że odpowiedź staje się oczywista. Przejdźmy przez nie.
Kto ma być właścicielem — i kiedy
W kredycie jesteś właścicielem od pierwszego dnia; jacht jest jedynie zabezpieczeniem (często przez hipotekę morską, czyli zapis kredytu na samej jednostce). W leasingu operacyjnym właścicielem przez czas umowy jest finansujący, a Ty masz jacht do używania. Jeśli zależy Ci na tym, żeby od razu mieć jednostkę „swoją" w majątku — kredyt jest bliżej tego. Jeśli wolisz traktować jacht jako koszt używania, nie jako aktywo na bilansie — leasing operacyjny.
Podatki — tu zwykle leży sedno
Dla osoby prywatnej różnice podatkowe bywają niewielkie i liczy się głównie koszt pieniądza. Dla firmy potrafią być decydujące: leasing operacyjny pozwala zaliczać raty i wpłatę wstępną w koszty, co dla wielu przedsiębiorców jest głównym powodem, dla którego w ogóle o nim myślą. Kredyt daje z kolei amortyzację i odliczenie części odsetkowej. Który scenariusz wychodzi lepiej, zależy od formy działalności, stawki podatku i tego, jak jacht będzie używany — i naprawdę trzeba to policzyć, a nie zgadywać.
Płynność i elastyczność
Leasing zwykle pozwala wejść w jacht z mniejszą gotówką na starcie i zostawić kapitał w firmie — to bywa ważniejsze niż sam koszt finansowania. Kredyt daje większą swobodę dysponowania jachtem (jest Twój), ale częściej wymaga solidniejszego wkładu i zabezpieczeń. Pomyśl też o wyjściu: jak łatwo z danej struktury się wycofać, jeśli za dwa lata zechcesz zmienić jednostkę. Przy jachtach to się zdarza częściej, niż ludzie zakładają na starcie.
Szybka ściąga — kiedy co
- Leasing operacyjny: firma, która chce koszty podatkowe i niższe zaangażowanie gotówki na starcie.
- Kredyt: gdy chcesz od razu być właścicielem i mieć pełną swobodę, a masz solidny wkład.
- Gotówka: gdy masz nadpłynność i nie potrzebujesz efektu podatkowego — najprostsza i często najtańsza droga.
Nie pytaj „leasing czy kredyt". Zapytaj „co chcę osiągnąć podatkowo, ile gotówki chcę zostawić w firmie i jak długo trzymam ten jacht". Odpowiedź wyjdzie sama. — Tomasz Wrzesiński, broker jachtowy, Monaco
Na koniec
Masz już ramę do myślenia. Brakuje w niej tylko jednej rzeczy — Twoich liczb. Bo to one decydują, a nie ogólne zasady. Z mojego doświadczenia najlepsze decyzje finansowe przy jachtach zapadają wtedy, gdy obok jest ktoś, kto policzy oba warianty i pokaże je obok siebie. Jeśli masz na oku konkretną jednostkę, napisz — przejdziemy przez to razem, zanim cokolwiek podpiszesz.
Policzmy oba warianty na Twoich liczbach
Pomogę dobrać jednostkę i porównać leasing, kredyt i gotówkę pod Twoją sytuację. Aktualne jachty na wyachts.shop.
Przejdź do wyachts.shopCzytaj dalej: Jak działa leasing jachtu · Leasing jachtu dla firm
Treść ma charakter informacyjny i nie stanowi porady podatkowej ani inwestycyjnej. Skutki podatkowe zależą od Twojej sytuacji, jurysdykcji i bandery jednostki — przed decyzją skonsultuj się z doradcą podatkowym.