„A czy mogę wrzucić jacht w firmę?" — to pytanie słyszę regularnie i rozumiem, skąd się bierze. Jacht to duży wydatek, a perspektywa zaliczenia go w koszty i odliczenia VAT wygląda kusząco. Można. Ale jest między „można" a „warto i bezpiecznie" sporo miejsca, w którym ludzie się potykają. Przejdźmy przez to uczciwie.
Jacht jako koszt — kiedy to ma sens
Żeby jacht realnie pracował w firmie, musi mieć związek z prowadzoną działalnością — czarter, reprezentacja, marketing, eventy z klientami, produkcja treści. Im czystszy i lepiej udokumentowany ten związek, tym spokojniej śpisz. Jacht kupiony „do firmy", ale używany wyłącznie prywatnie w weekendy, to klasyczna czerwona lampka, na którą urząd patrzy szczególnie uważnie przy aktywach luksusowych.
VAT i użytek mieszany
VAT przy jachtach to osobny, niełatwy rozdział. Prawo do odliczenia zależy od tego, czy i w jakim zakresie jacht służy działalności opodatkowanej. Przy użytku mieszanym (część firmowo, część prywatnie) odliczenie bywa ograniczone, a sposób jego rozliczenia trzeba przemyśleć z góry — nie po fakcie. To dokładnie ten obszar, w którym dobry doradca podatkowy zwraca swój koszt wielokrotnie.
Czarter jako uzasadnienie
Jednym z najczystszych modeli jest jacht, który realnie pływa w czarterze i generuje przychód. Wtedy związek z działalnością jest oczywisty, a jednostka częściowo na siebie zarabia. To jednak osobny biznes z własnymi obowiązkami — bandera, ubezpieczenie komercyjne, zarządzanie, sezonowość. Robi się to z głową albo wcale.
Czego nie załatwi sama struktura
Możesz mieć idealnie poukładane finansowanie i podatki, a i tak kupić zły jacht. Z mojego doświadczenia firmy, które podchodzą do tego dobrze, najpierw wybierają właściwą jednostkę i realnie liczą koszty jej utrzymania, a dopiero potem dobierają strukturę leasingu. Odwrotna kolejność — „mam fajny leasing, to teraz znajdę jacht" — kończy się zwykle kompromisami, których się żałuje.
Jacht w firmie potrafi być rozsądny — ale tylko wtedy, gdy struktura jest uczciwa i obroni się w razie pytań. Agresywna optymalizacja na luksusowym aktywie to proszenie się o kłopoty. — Tomasz Wrzesiński, broker jachtowy, Monaco
Na koniec
Leasing jachtu dla firmy to dobre narzędzie w rękach kogoś, kto poukłada je z doradcą podatkowym i wybierze właściwą jednostkę. Moja rola kończy się tam, gdzie zaczyna się Twój księgowy — i odwrotnie: ja dobiorę i ocenię jacht oraz wynegocjuję cenę, doradca ułoży podatki. Razem to działa. Jeśli planujesz jacht w firmie, napisz — pomogę z tą częścią, którą znam najlepiej.
Planujesz jacht w firmie?
Dobiorę i ocenię właściwą jednostkę oraz wynegocjuję cenę — strukturę podatkową ułożysz z doradcą. Aktualne jachty na wyachts.shop.
Przejdź do wyachts.shopCzytaj dalej: Jak działa leasing jachtu · Leasing czy kredyt?
Treść ma charakter informacyjny i nie stanowi porady podatkowej, prawnej ani inwestycyjnej. Skutki podatkowe i prawne zależą od Twojej sytuacji, formy działalności, jurysdykcji i bandery jednostki — przed decyzją skonsultuj się z doradcą podatkowym.