Finansowanie · firma

Leasing jachtu dla firm — koszty, VAT i czerwone lampki

Strona główna → Leasing jachtu dla firm

„A czy mogę wrzucić jacht w firmę?" — to pytanie słyszę regularnie i rozumiem, skąd się bierze. Jacht to duży wydatek, a perspektywa zaliczenia go w koszty i odliczenia VAT wygląda kusząco. Można. Ale jest między „można" a „warto i bezpiecznie" sporo miejsca, w którym ludzie się potykają. Przejdźmy przez to uczciwie.

Jacht jako koszt — kiedy to ma sens

Żeby jacht realnie pracował w firmie, musi mieć związek z prowadzoną działalnością — czarter, reprezentacja, marketing, eventy z klientami, produkcja treści. Im czystszy i lepiej udokumentowany ten związek, tym spokojniej śpisz. Jacht kupiony „do firmy", ale używany wyłącznie prywatnie w weekendy, to klasyczna czerwona lampka, na którą urząd patrzy szczególnie uważnie przy aktywach luksusowych.

VAT i użytek mieszany

VAT przy jachtach to osobny, niełatwy rozdział. Prawo do odliczenia zależy od tego, czy i w jakim zakresie jacht służy działalności opodatkowanej. Przy użytku mieszanym (część firmowo, część prywatnie) odliczenie bywa ograniczone, a sposób jego rozliczenia trzeba przemyśleć z góry — nie po fakcie. To dokładnie ten obszar, w którym dobry doradca podatkowy zwraca swój koszt wielokrotnie.

Najczęstsza pułapka: ktoś bierze jacht w leasing operacyjny „na firmę", wrzuca pełne raty w koszty i odlicza cały VAT, a realnie pływa prywatnie. Przy kontroli aktywów luksusowych to się rozsypuje. Lepiej z góry ustawić strukturę uczciwie i obronnie, niż liczyć, że nikt nie spojrzy.

Czarter jako uzasadnienie

Jednym z najczystszych modeli jest jacht, który realnie pływa w czarterze i generuje przychód. Wtedy związek z działalnością jest oczywisty, a jednostka częściowo na siebie zarabia. To jednak osobny biznes z własnymi obowiązkami — bandera, ubezpieczenie komercyjne, zarządzanie, sezonowość. Robi się to z głową albo wcale.

Czego nie załatwi sama struktura

Możesz mieć idealnie poukładane finansowanie i podatki, a i tak kupić zły jacht. Z mojego doświadczenia firmy, które podchodzą do tego dobrze, najpierw wybierają właściwą jednostkę i realnie liczą koszty jej utrzymania, a dopiero potem dobierają strukturę leasingu. Odwrotna kolejność — „mam fajny leasing, to teraz znajdę jacht" — kończy się zwykle kompromisami, których się żałuje.

Jacht w firmie potrafi być rozsądny — ale tylko wtedy, gdy struktura jest uczciwa i obroni się w razie pytań. Agresywna optymalizacja na luksusowym aktywie to proszenie się o kłopoty. — Tomasz Wrzesiński, broker jachtowy, Monaco

Na koniec

Leasing jachtu dla firmy to dobre narzędzie w rękach kogoś, kto poukłada je z doradcą podatkowym i wybierze właściwą jednostkę. Moja rola kończy się tam, gdzie zaczyna się Twój księgowy — i odwrotnie: ja dobiorę i ocenię jacht oraz wynegocjuję cenę, doradca ułoży podatki. Razem to działa. Jeśli planujesz jacht w firmie, napisz — pomogę z tą częścią, którą znam najlepiej.

Planujesz jacht w firmie?

Dobiorę i ocenię właściwą jednostkę oraz wynegocjuję cenę — strukturę podatkową ułożysz z doradcą. Aktualne jachty na wyachts.shop.

Przejdź do wyachts.shop

Czytaj dalej: Jak działa leasing jachtu · Leasing czy kredyt?

Treść ma charakter informacyjny i nie stanowi porady podatkowej, prawnej ani inwestycyjnej. Skutki podatkowe i prawne zależą od Twojej sytuacji, formy działalności, jurysdykcji i bandery jednostki — przed decyzją skonsultuj się z doradcą podatkowym.